Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 323 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O mnie

Sylwia Kubryńska - pisarka, autorka Last Minute, pierwszej polskiej powieści o seks turystyce. Laureatka nagród za opowiadania: Najlepszy Kochanek na Świecie, Tragedia Posejdona i wyróżnienia za Najlepszy Blog na Świecie*.

O moim bloogu

Trzecia połowa kobiety, czyli baby są jakieś... lepsze:)

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 410130

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Facet

Kategorie

W poszukiwaniu Idealnego Faceta

poniedziałek, 11 lutego 2013 11:58
Skocz do komentarzy

Gotuje obiady, wynosi śmieci, wyprowadza psa i śpi na jego miejscu. To Cichy I Pomocny Adorator. W skrócie C.I.P.A.

 

Kto może okazać się idealnym facetem? Jak go rozpoznać? Którego wybrać? W kim się zakochać? Dla kogo porzucić rozsądek i cnotę? Są różni faceci, a wybór, jak zwykle, należy do nas, kobiet. Zanim go jednak dokonamy, przyjrzyjmy się, jaki mamy wybór?

 

Maczo. Zabójczy brunet, którego znamy ze studiów i przez lata wzdychamy do jego wspomnienia. Spotkany przypadkowo na zakupach w Biedronce, przy parówkach z kurcząt nieporadnie grzebie przerzedzone włosy. W zapuchniętych jego oczach szukamy odpowiedzi, co nas w nim kiedyś tak strasznie fascynowało i po jaką cholerę wystawałyśmy godzinami pod jego wydziałem? Ze smutkiem żegnamy młodzieńczą miłość, konkludując jednocześnie, że my, choć po kilku ciążach, mamy znacznie bardziej płaski brzuch, niż on.

 

Amator siłowni. Prężny jak Atlas, na pierwszy rzut oka, ciacho. Nie zna jednak Vermeera, myśli, że Almodovar to tropikalny owoc, Po wypowiedzianych trzech drewnianych zdaniach, w pięć minut brzydnie. Bicepsy jakimś cudem opadają, nie mówiąc o innych członkach. Dajemy nogę, nie chcąc już wcale sprawdzać, jak tam u niego ze sprawnością.

 

Kolega. Coś potwornego. Rozkochuje nas w sobie, czarując opowieściami o niszowych filmach i flamandzkim malarstwie. Przepadamy na amen, a on podsyła nam zdjęcia fatałaszków z pytaniem o opinię. Gdy już piejemy z radości w przekonaniu że nas romans kwitnie, on kupuje fatałaszki żonie i dobija nas historią o dzieciach. Do tego dorzuca przeraźliwie szczerą uwagę, jak bardzo nas szanuje i jak się cieszy, że ma wreszcie z kim pogadać. Jakby nie patrzeć, jesteśmy skazane na katorgę. Sytuacja patowa.

 

Artysta. Z marmurową miną, w dekadenckim lokalu, patrzy godzinami w naszym kierunku, a w zapadłym wzroku czytamy obietnice piekła. Po siedmiu absyntach podchodzi do nas chwiejnie i zblazowanym głosem proponuje „wypad z tej beznadziejnej nory”. Oczywiście zgadzamy się na wszystko, cudem uchodząc z życiem po nocnej eskapadzie na balustradzie wiaduktu. Nazajutrz, sponiewierane, bez skutku czekamy na telefon, na mail, na cokolwiek, a w „beznadziejnej norze” znajdujemy wczorajszą namiętność w ramionach rudej blerwy.

 

Cycuś - Glancuś. Na randkę przyjeżdża nowiutkim mercedesem, robi wrażenie na koleżankach. Nam się roi, że będzie super. Ale nie jest. Facet najpierw wszczyna aferę w restauracji, bo według jego widzimisię, na szklance od wina jest paproch. Potem znika w łazience i przez godzinę poprawia krawat. Gdy wreszcie lądujemy na jego nieskazitelnej kanapie, ten nagle się zrywa i biegnie do garażu pucować samochód. Masakra.

 

Cichy I Pomocny Adorator, w skrócie C.I.P.A. Gotuje obiady, wynosi śmieci, wyprowadza psa i śpi na jego miejscu.Wiecznie przepraszający, do obrzydzenia usłużny typ, którego gruczoły zapomniały o wytwarzaniu testosteronu.Świat nie ma pojęcia, jak brzmi jego głos, bo wciąż jest w stanie jęku. My z kolei nie wiemy, jak mamy na imię, bo słyszymy tylko jego przesadne zdrobnienia. W sumie nie ma się co dziwić, że do łóżka wolimy zabrać wspomnianego psa...

 

Młodzieniaszek. Trafia się nam wreszcie przystojniak. Wieczny student zachowany jak mumia, chłopiec z plecakiem po czterdziestce, który swój dowcip szlifuje na internetowych forach i chodzi w koszulkach  Star Wars. Zabiera nas do pub-u, bez przerwy gada o grach komputerowych, wreszcie znika z hostessą, nie płacąc rachunku.

 

Mądrala. Najpierw mu ulegamy, bo nam się zdaje, że trafiłyśmy profesjonalistę. Na wszystkim się zna i wie wszystko lepiej. Otoczenie przy nim blednie, niestety, w jego pojęciu. Gdy nam wysiada telewizor, rozkręca go na śrubki i zostawia na środku salonu, by potajemnie dzwonić po majstra. Majster się zjawia, wymienia baterie w pilocie, a nasz Mądrala peroruje, że lepsze są alkaliczne. Zwykle niewysoki, z nadwagą, dźwiga brzuszysko, ciągnie kapcie, garbi się i nie goli. Parska jednak na widok trzech siwych włosów Tomasza Kamela, a każdy zadbany facet, według niego, to „pedał”.  Dodajmy jeszcze, że jego ulubiony temat to polityka. Wystarczy?

 

Plotkarz. Cecha charakterystyczna – gaduła. O ile jest inteligentny, początkowo sprawy mają się nieźle. Bawi nas rozmową, dowcipkuje, sypie anegdotami. Jest fajnie. Wypijamy więc kilka wódek, świetnie się bawimy, w końcu – raz kozie! – ulegamy tej paplaninie i przeżywamy całkiem zabawny wieczór. Rankiem pół miasta rozprawia o naszych pończochach.

 

Facet Idealny. Spotykamy go wreszcie. Jest idealny. Mądry, przystojny. Roztacza czar, morduje urodą, przynosi kwiaty, sypie dowcipami, komplementy nie cichną w jego namiętnych ustach. Latamy z nim w kosmiczne przestworza, aż wreszcie przychodzi ten straszny wieczór, gdy z zagubioną miną wyznaje, że nic z tego. Że za dużo wypił. Że ma stres w pracy. Że już lata nie te. Że nadciśnienie.

Cholesterol. 

 

(tekst, jak inne moje teksty znajdziecie w BeMagazyn)

 

Podziel się
oceń
128
10



Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 20 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  410 130